piątek, 23 kwietnia 2010

czasami miło jest

pomyśleć o sobie w trzeciej osobie. Spojrzeć na siebie oczami kogoś innego. Zauważyć wiele swoich niedoskonałości, jak również wiele zalet. Uważam, że ostatnimi czasy coraz mniej utożsamiam się z samą sobą. Patrzę na zdjęcia sprzed trzech lat, oglądam obecne i wydaje mi się, że ciągle jestem taka sama. Nie licząc oczywiście zmian spowodowanych dorastaniem.
Zaczynam patrzeć na siebie jak na kogoś monotematycznego, jednolitego. Stającego się czymś szarym i bezpłciowym.
Wcale tego nie chcę. Stąd pomysł wielkich zmian.
Zacznę powoli, zacznę tak aby ludzie zbytnio tego nie zauważali. Potem w magiczny okres zwany wakacjami zmienię wszystko, co przyciągnęłoby zbytnią uwagę na co dzień. I tak też w moje siedemnaste urodziny będę mogła powiedzieć, że zrobiłam sobie najlepszy prezent urodzinowy jaki mogłam.

Tymczasem pragnę polecić zespół, którego zaczęłam słuchać dzięki mojej kochanej mamie. Jest ona niewątpliwie najukochańszą kobietą jaką znam i ma szalenie dobry gust. Nie tylko w sprawach muzyki.

1 komentarz:

  1. Kocham Cię i jestem z Ciebie bardzo dumna.Nie bój się niczego i podążaj za swoimi marzeniami.
    M.

    OdpowiedzUsuń